Niesamowite mieszkanie Marcina Tyszki na warszawskim Żoliborzu

Mieszkanie fotografa Marcina Tyszki

Marcin Tyszka chętnie uchyla rąbka tajemnicy i często wrzuca zdjęcia ze swojego mieszkania na Instagram. Mieszkanie na pewno podzieli, niektórych zachwyci inni na pewno będą ostro krytykować. Nas urzekł odważny wystrój wnętrza, gdzie kolory grają główną rolę. Kolory, kolory i jeszcze raz kolory. Wnętrze jak na artystę przystało jest bardzo oryginalne, urządzone z fantazją, lecz nie kiczowate. Śmiało można powiedzieć że wygląda jak z luksusowego katalogu. 

Marcin Tyszka mieszka na warszawskim Żoliborzu w bajkowym apartamencie. Nic dziwnego, że jeden z najbardziej znanych polskich fotografów tak chętnie chwali się swoim mieszkaniem. To małe dzieło sztuki, w dodatku pełne roślin! Posiada swój prywatny ogród, który znajduje się na dachu jego mieszkania, na 8. piętrze.

Przenosimy się w lata 50-te Miami, klimat nieznanych turystom zakątków Havany, bar jak z Jamesa Bonda – to tylko kilka z całej sieci inspiracji, które towarzyszyły Tyszce w trakcie aranżowania tego wnętrza. Fotograf wyznaje, że jego wizja była na tyle wyraźna, a on sam nieskory do jakichkolwiek kompromisów, że zdecydował się zrealizować ją sam.

Meble z historią i duszą

Na tle zielonych ścian ustawione są różowe meble: fotele, ogromna kanapa z poduszkami, wysokie barowe stołki, biały stół. Meble sprowadzane są z różnych zakątków świata i pochodzą z lat 50. 

Kwiaty i tropiki

Fotograf wypełnił wnętrze kwiatami, lustrami oraz wybrał sporo dodatków w kolorze złota. Ciekawym elementem w domu jest wolno stojący barek. Mieszkanie jest bardzo dopieszczone, a szczegóły dokładnie przemyślane.

Kolor i nieszablonowość

Mieszkanie różni się od innych mieszkań znanych osób w każdym calu. Słynny fotograf nie jest wielbicielem minimalizmu. Lubi otaczać się mocnymi kolorami, nieszablonowymi zestawieniami. Projekt powstawał 2 lata…..jak sam mówi:…..Chciałem, by bez względu na pogodę za oknem w środku było zawsze lato – napisał na Instagramie jakiś czas temu, kiedy pierwszy raz pochwalił się świeżo urządzonym wnętrzem.

Tyle słońca w całym mieście….

Słońca, pozytywnej energii w mieszkaniu fotografa nie brakuję. Mówi, że świetnie się w nim czuję, gdy na dworze wszędzie szaro u niego zawsze piękna wiosna. I to jest prawda…..

Czy odważylibyście się na taki aranż swoich czterech kątów? Czy Was to wnętrze zainspirowało do zmian? Piszcie…..

W naszych salonach możecie urządzić wnętrze w tym, jak i innym stylu. Przyjdźcie!