Designer artystą jest i basta. Tak myślałem do chwili, gdy na zlecenie Internity Polska w 2012 r. wykonałem badania sondażowe w środowisku warszawskich i krakowskich architektów wnętrz. Spotkania z nimi i rozmowy – nie zawsze przy winku czy piwie – sprawiły, że profesjonalizm designera wzbogacił się o nowe umiejętności, związane z biznesem i wpływaniem na ludzi.

Zaintrygowało mnie ich podejście do pieniędzy. Sondaż wyłonił różnicę polegającą na tym, że krakusi rzadziej i w mniejszym stopniu niż warszawiacy zwracali uwagę na pieniądze w postaci honorarium. I nie dało się tego wyjaśnić wyłącznie w kategoriach tradycyjnych dusigroszy, za jakich uchodzą mieszkańcy Krakowa (wiem coś o tym, bo sam stamtąd jestem). Podczas dyskusji w trakcie listopadowego spotkania w Klubie Charlotte na placu Szczepańskim jeden z projektantów wyjaśnił mi tę różnicę: „My koncentrujmy się na budżetach i tam staramy się urealniać koszty, co nie zawsze przenosi się na nasze honoraria – w przeciwieństwie do stolicznych designerów”. Rzeczywiście, niski budżet klienta był zdecydowanie najczęściej podkreślanym w obu grupach (65 proc. wypowiedzi) najważniejszym powodem frustracji i źródłem utrudnień w pracy. Czynnik ten był znacząco bardziej psychicznie obciążający niż obniżający się popyt na usługi designerów, trudności technologiczno-organizacyjne, krótki czas wykonywania projektów czy w końcu niskie honoraria.

Dusza artysty widzi więcej
Panuje powszechne przekonanie, że pieniądze i motywacja chodzą ze sobą w parze. Jest to jeden z powszechnych, szeroko i uparcie powtarzanych sloganów i przejawów odruchowo-życzeniowego myślenia. Wiele badań wykonywanych i powtarzanych od lat na świecie i w Polsce dowodzi, że pieniądze jako czynnik faktycznie (nie deklaratywnie) motywujący są zwykle na trzecim miejscu. Pierwsze dwa i najważniejsze motywatory wiążą się najczęściej z ludźmi i klimatem organizacyjnym w firmie oraz z osobą szefa. Na trzecim miejscu jako źródło napędu, satysfakcji i zaangażowania są pieniądze. W przypadku środowiska designerów zaobserwowałem pewne – mam świadomość, że dla niektórych dość kontrowersyjne – zjawisko. Otóż pieniądze, jako realny czynnik motywacyjny, znalazły się dopiero na piątym miejscu. Na pierwszym ulokowało się zadowolenie klienta, a na drugim pasja i wyzwania jako czynniki faktycznie energetyzujące i dające najwięcej radości i satysfakcji. Trzecie źródło motywacji jest związane z kreatywnością, procesem tworzenia i poszukiwaniem nowości. Czwartym czynnikiem napędowym jest własny rozwój. Dopiero na piątym miejscu znajdują się pieniądze. Dla mnie nie jest to zaskakująca obserwacja. Z praktyki wiadomo, że potęga motywacji mieści się w naszych nastawieniach, na które przełożeni chcą w różny sposób wpływać. Motywacyjnym mechanizmem designerów jest głównie automotywacja. Źródłem ich siły (czasami słabości) są oni sami dla siebie. Dlatego duch artysty drzemie niemal w każdym z nich. A dusza artysty widzi więcej i czuje głębiej. Pieniądze często temu nie służą. I dlatego w rankingu motywatorów designerów znalazły się na piątym miejscu.

Ważne są doświadczenie i kooperacja
Warszawiacy częściej (różnica 10 proc. w liczbie wypowiedzi) wykazywali umiejętność radzenia sobie z sytuacjami konfliktowymi i czasami ze sprzecznymi interesami klienta, krakusi, określając najważniejsze czynniki wpływające na skuteczną współpracę z klientem, rzadziej zwracali uwagę na jego wiarygodność i wypłacalność. Ponad 75 proc. badanych za najważniejszy czynnik gwarantujący sukces kooperacji ze zleceniodawcą uznało umiejętność nawiązywania kontaktu z klientem oraz wysoki poziom wiedzy i doświadczenia designera. Umiejętności kontaktu, komunikacji i wpływania na klienta stają się w czasach chaosu ważnymi czynnikami warunkującymi sukces w wymiarze zawodowym i biznesowym.

 


Różnice pomiędzy krakowskimi a warszawskimi designerami. Pierwsi rzadziej i w mniejszym stopniu zwracają uwagę na pieniądze w postaci honorarium i przywiązują mniejszą wagę do wiarygodności i wypłacalności klienta. Dla drugich bardziej liczy się honorarium, ale częściej wykazują umiejętność radzenia sobie z sytuacjami konfliktowymi i ze sprzecznymi interesami klienta.


 

Designer psychologiem
Coraz częściej obserwujemy zjawisko, w którym otoczenie człowieka (dom czy mieszkanie) staje się przedłużeniem jego przestrzeni psychologicznej. Wiele osób w kształtowaniu wyobrażeń na temat własnego miejsca do życia „umieszcza” obok fantazji, wizji i obrazów tego, jak ono powinno wyglądać, również emocje i ważne wymiary własnej tożsamości. Wielu designerów podkreślało ten aspekt, jednocześnie wskazując na specyficzne psychologicznie zagrożenia i pułapki ze strony klientów. Dyskusje na temat przygotowanych projektów czy też procesu wdrażania ostatecznego ich kształtu budzą wielokrotnie żywe, silne, często mało spójne w stosunku do pierwotnych ustaleń reakcje niektórych klientów. Nieprzypadkowo 20 proc. badanych designerów podkreślało występowanie kłopotów wiążących się z nieplanowanymi uwikłaniami w sprawy osobiste klientów. Ta obserwacja jest dobrym przykładem nowych, nie zawsze świadomych oczekiwań klienta wobec pomocy i funkcji konsultacyjnej designera. Miałem wrażenie, że niektórzy designerzy chcieliby unikać osobistych tematów ze strony klienta, a inni wręcz przeciwnie – uruchamiając empatyczne pokłady własnej osobowości, zadzierzgują silnie nasycone emocjami przyjacielskie relacje. I jednym, i drugim w którymś momencie takie relacje zaczynają wyraźnie ciążyć. Szczególnie gdy pojawia się moment biznesowej dyskusji o budżecie, zmianach projektowych czy honorarium. Niektórych takie relacje krępują, innych wprost złoszczą. I jedni, i drudzy mają chwile, w których czują zagubienie, czują, że się szamocą. O sztuce wpływania bez szamotania jeszcze tutaj kiedyś napiszę.

Usługa jak kropla rozkoszy
Wielu – za przeproszeniem – usługodawców nie rozumie jeszcze, że w zmieniających się czasach samo zadowolenie klienta jest (głównie dla niego) mało wystarczające. Pracowałem kiedyś dla Schella, badając, czy poziom satysfakcji klientów z systemu motywacyjnego – nagród, talonów i bonusów – się sprawdza. Niemal wszyscy uczestnicy programów lojalnościowych deklarowali bardzo wysoki poziom satysfakcji klienta. Z jedną uwagą. To zadowolenie wcale nie przekładało się na zakup paliwa w tych stacjach. Współczesne podejście do usług na najwyższym poziomie – a przecież o takie właśnie działania chodzi większości designerów – polega na tym, że usługa to nie tylko wydarzenie, ale przede wszystkim przeżycie. Wydarzenie, które jest przeżyciem, pozostawia niezatarte wspomnienie i zawsze ożywia emocje, gdy oczy rejestrują efekt różnych przemian (w życiu, otoczeniu). Każda usługa może być kroplą rozkoszy. Czasami wynikającej z radości używania tego, co powstało i jest, czasami z samego procesu powstawania (np. organizacji przestrzeni, wystroju, sprzętów, kolorów), a czasami z relacji z ludźmi, którzy takimi kroplami nasączają nasze szarzejące, zwykłe życie. Dlatego klienci często traktują designerów nie tylko jako doradców, specjalistów czy projektantów. Chcą widzieć i przeżywać ich artyzm. I wielu to się udaje.

 


Motywatory designera:
Miejsce 1. – zadowolenie klienta
Miejsce 2. – pasja i wyzwania
Miejsce 3. – kreatywność, proces tworzenia, poszukiwanie nowości
Miejsce 4. – własny rozwój
Miejsce 5. – pieniądze


 

Dossier
Dr Leszek Mellibruda

Psycholog społeczny i biznesu, autor 80 publikacji naukowych i ponad 250 publikacji popularnonaukowych. Oprócz prowadzenia szkoleń zajmuje się również konsultingiem i promocją psychologii m.in. w TVP Info. Przez 2 lata był także współautorem cotygodniowej audycji Psychologia Biznesu – w radiu TOKFM. Posiada bogate doświadczenie zawodowe, aktywnie uczestniczył w 40 zjazdach i kongresach naukowych. Przez 6 lat był wykładowcą w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej (Projekt IKAR). W latach 2011-2012 był Doradcą Ministra Edukacji Narodowej. Współpracował z Krajową Radą Radców Prawnych (doradca Prezydium) i Krajową Radą Komorniczą (doradca prezesa, współpraca z rzecznikami izb komorniczych). Odbył studia podyplomowe m.in. w Baltimore w USA. Jest konsultantem Europejskiego Forum Przedsiębiorczości i ekspertem Klubu Integracji Europejskiej. Od 2014 do 2017 r. visiting professor Center for Advanced Studies (wykładowca psychologii dla doktorantów Politechniki Warszawskiej).

 

 21c96d0d10e93292c5fba7945918db97640000.jpg 30 czerwca 2017 69 KB 640 × 426 Edytuj obrazek Usuń na zawsze Adres URLTytułEtykietaAlternatywny tekst