Drewniana jodełka, złoto i welur, czyli wyrafinowanie w stylu francuskim

To nie nowość, że w niemalże każdej dziedzinie życia, nie ma jednego wiodącego trendu, tylko obok siebie żyją różne kierunki. W architekturze i sztuce aranżacji wnętrz jest dokładnie tak samo. Nie można powiedzieć, że obecnie jedynym obowiązującym stylem, jest na przykład skandynawski, bo pomimo jego dużej popularności, mamy wiele innych stylów, które mają się równie dobrze. Jednakże jest kierunek, który ostatnimi czasy zdaje się, że wychodzi na prowadzenie. Nie można tu mówić o konkretnym stylu… chodzi bardziej o klimat miejsca. Mam na myśli stylizowanie wnętrz na francuską kamienicę. Oczywiście nie ma mowy o kopiowaniu jota w jotę, bowiem wkrada się doń eklektyczna nuta, która wprowadza pożądaną świeżość. W takich mieszkaniach czuć nowe spojrzenie, co nie zmienia faktu, że zazwyczaj w takich projektach stare przeplata się z nowym. W efekcie powstają nietuzinkowe aranżacje, takie jak ta autorstwa arch. Magdaleny Miśkiewicz.

 

 
mieszkanie w paryskim stylu

proj. Miśkiewicz Design

 

Kobiecym okiem

Co dzieje się w sytuacji, gdy spotykają się dwie kobiety chcące stworzyć eleganckie i szykowne mieszkanie? Powstają takie projekty jak ten. 🙂 Jak wspomina arch. Magdalena Miśkiewicz, klientka – Pani Marta, chciała stworzyć kobiece wnętrze. Ponadto po cichu kocha się w paryskim stylu, a największą inspirację stanowiła dla niej podłoga w jodełkę i granatowa kuchnia doprawiona złotymi akcentami.

Tak też się stało. Na 60 m2 powstał ultra kobiecy azyl, w którym główną rolę odgrywają biel, niebieskości i złoto. Gdzieniegdzie wkradają się subtelne pastele, które jeszcze bardziej „zmiękczają” projekt. Indywidualnego charakteru dodają mu meble wykonane na specjalne zamówienie, takie jak piękna komoda w salonie według projektu Pani Magdy Miśkiewicz i welurowa sofa, którą wymarzyły sobie architektka i klientka.

 

Mieszkanie w kamienicy – prestiż czy udręka?

 

Dobra relacja architekt - klient to podstawa do stworzenia pięknego wnętrza

Dobra relacja architekt – klient to podstawa do stworzenia pięknego wnętrza

 

… bo diabeł tkwi w szczegółach…

Jak mówi sama architekta, w projektowaniu najważniejsze są szczegóły, bowiem to one stanowią o całości. Ten projekt jest doskonałym przypieczętowaniem tych słów. Obecne w mieszkaniu sztukaterie, drewniana jodełka na podłodze, ozdobne listwy przy suficie i rozety są wyrazem wykwintnej elegancji typowej dla starych kamienic w francuskim klimacie.

Ogromną moc sprawczą mają tu złote detale, które powielają się w każdym pomieszczeniu. Uwierzycie, że sama projektantka przyznaje, że kiedyś nie lubiła złota? Pod jednym z postów na FB zastanawia się jak to możliwe, po czym dochodzi do wniosku, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Ze złotem niewątpliwie tak jest. A jeśli już się do niego przekonamy, przepadniemy. Pamiętajmy jednak o tym, że w stosowaniu tego typu dekoracji, wskazany jest umiar. Złoto do wnętrz należy wprowadzać z ogromną świadomością i wyważeniem.

 

Jednym z najciekawszych kolorów zastosowanych w projekcie jest navy blue w kuchni. Barwa ta doskonale koresponduje ze złotymi uchwytami i armaturą w tym samym wykończeniu.

 

zlote dekoracje w domu

Złote detale w mieszkaniu