Zapewne wielu rodziców zastanawiało się, w jaki sposób może wyposażyć pokój swojego dziecka, by był on nie tylko miejscem do beztroskiej zabawy, ale także w odpowiedni sposób edukował każdego młodego człowieka. Najlepiej, gdyby te dwie funkcje połączyć ze sobą – wszak nauka przez zabawę to najlepszy sposób, zwłaszcza w latach przedszkolnych.

INTERAKTYWNE WYKŁADZINY

Aby osiągnąć zamierzony efekt, nie trzeba inwestować w kosztowne dedykowane zestawy edukacyjne dla dzieci. Często może zdarzyć się tak, że dziecko nie będzie zainteresowane braniem udziału w „zabawy w szkołę” i po czasie okaże się, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. W ten sposób, na przykład zwykłe klocki okażą się bardziej interesujące i rozwijające. Idealnym rozwiązaniem są takie przedmioty, które same inspirują młodą osobę do eksperymentowania z nimi, odkrywania faktycznego przeznaczenia lub wymyślania im nowej roli.

 

joannarusin.com

joannarusin.com

Pomysł na pokój dziecięcy, który bawi i uczy, to nie tylko stosy edukacyjnych zabawek, gier czy plansz. Polska projektantka Joanna Rusin zajmuje się projektowaniem interaktywnych dywanów dla dzieci, które dzięki swoim funkcjom, pełnią role nie tylko rozrywkowe, ale także rozwijają analogiczne myślenie, postrzeganie, kreatywność i zdolności do budowania kompozycji.

Interaktywny dywan zatytułowany Karuzela będzie doskonałym elementem wyposażenia podłogi nie tylko w pokoju dziecięcym – świetnie sprawdzi się także m.in. w przedszkolach, przyczyniając się do rozwoju więzi społecznych i umiejętności współpracy już na wczesnym etapie rozwoju.

 

joannarusin.com

joannarusin.com

Dywan Cars natomiast to doskonała propozycja do pokoju dla chłopca. Dzięki różnorodności kolorów poszczególnych aut, możemy układać z nich kolorowe wzory i schematy. Wszystkie elementy wykonane są z miękkiego filcu, dzięki czemu nie ma problemu z odpowiednim czyszczeniem oraz przechowywaniem.

 

joannarusin.com

joannarusin.com

Pastylki – tak nazywa się kolejny interaktywny dywan Joanny Rusin – może sprawić trochę kłopotów, szczególnie jeśli nasze dziecko ma szczególne skłonności do pozostawiania po sobie bałaganu. Jednak pomimo tej drobnej wady, dywan ten jest najbardziej zachęcającym do interakcji wśród wszystkich wymienionych tutaj propozycji. Możliwości ułożenia okrągłych filcowych krążków na dużej dywanowej matrycy można liczyć w setkach tysięcy. To sprawia, że dziecko może za ich pomocą budować własne wzory, napisy, uczyć się budowy kontrastu i kompozycji.

 

joannarusin.com

joannarusin.com

DYWANY DYDAKTYCZNE DLA PRZEDSZKOLAKÓW

Doskonałym pomysłem, które sprawdzi się m.in. w przedszkolach dla nieco starszych dzieci, są tzw. dywany dydaktyczne, czyli nie tylko rozwijające zdolności percepcji i kreatywności, ale także wnoszące walor wiedzy, tj. uczące nowych rzeczy, w tym także pojęć i figur. Przykładem takiego rozwiązania jest mitologiczny dywan od Joanny Rusin, który za pomocą techniki skojarzeń, uczy podstawowych postaci z mitologii. Dziecko nie tylko dopasowuje konkretne figury i kolory, ale także czy się nazw postaci, które przedstawione są na obrazku. Takie rozwiązanie można zastosować do niemal każdego motywu tematycznego.

 

joannarusin.com

joannarusin.com

Dla nieco starszych dzieci, ale także i młodzieży, przeznaczony jest dywan Dot. Za pomocą kolorowego włóczka, na filcowym dywanie pełnym małych otworów, możemy tworzyć niemal nieograniczone wzory, powiązania i struktury. Przy odpowiednim zaangażowaniu i rozplanowaniu układu, możemy stworzyć bardzo ciekawą kompozycję, będącą jednocześnie doskonałym dodatkiem dekoracyjnym każdego pokoju dziecięcego i młodzieżowego. Ograniczeniem w takim wypadku jest jedynie nasza wyobraźnia.

 

joannarusin.com

joannarusin.com

WYWIAD Z JOANNĄ RUSIN

InternityHome: Projektowanie dywanów może być sposobem na życie, formą twórczej realizacji. – czy w Polsce, projektowanie dywanów może stać się faktycznie sposobem na życie?

Joanna Rusin: Dla mnie projektowanie dywanów stało się sposobem na życie. Jest to mój zawód i moja pasja. Jestem szczęściarą, tym bardziej, że jest to bardzo wąska dziedzina. Projektuję zarówno dywany tkane maszynowo w tysiącach metrów, jak i te bardzo unikatowe, na pograniczu sztuki włókna.

Skąd pomysł na odczarowanie dywanów i przekształcenie ich w plac zabaw dla dzieci?

Pomysł zrodził się już w pierwszym roku mojej pracy dla przemysłu, ponad 10 lat temu. Była to odpowiedź na zachowawcze wzornictwo dywanów produkowanych na masową skalę i właśnie na odczarowanie tego przedmiotu.

W czym tkwi tajemnica sukcesu dywanu PASTYLKI – „Pastylki” zostały laureatem konkursów Zabawka do Zabawy 2009 roku oraz Zabawka Przyjazna Dziecku w 2008, zapewniły także tytuł „Najlepszego Młodego Projektanta”? I czy jego medialna popularność przełożyła się na sukces sprzedażowy?

Dywan „Pastylki” to była pierwsza myśl w kierunku pewnej alternatywy dla klasycznych kobierców. Konkurs Prodeco był pretekstem na uformowanie tej koncepcji dywanów-układanek w kolekcję. Pomysłem zaraziłam Agnieszkę Czop i wspólnie spróbowałyśmy sił w pierwszym wtedy dla nas ogólnopolskim konkursie projektowym. Udało się przekonać jury i wygrać w kategorii „Młody Projektant”.Myślę, że ten sukces na wstępie umocnił nas w przekonaniu, że pomysł jest dobry, świeży i warto go rozwijać. Kolejne wyróżnienia tylko potwierdziły te przekonania. „Pastylki” to prosta forma układanki, skierowanej nie tylko do dzieci. Uczy kreatywnego myślenia w kontekście znanego nam przedmiotu jakim jest dywan. Pozwala na samodzielne decyzje projektowe, dobrą zabawę i zmianę, jaką możemy wprowadzać we wnętrzu. Dla mnie współprojektowanie z odbiorcą jest ważnym aspektem współczesnego designu i interesuje mnie z punktu widzenia psychologii produktu. Sukces sprzedażowy można różnie postrzegać. Zdecydowałyśmy, że „Pastylki” będą powstawały jako produkt autorski. Dywan wykonywany jest ręcznie, bezpośrednio na zamówienie. Z obawy przed ingerencją w koncepcję i jakość tego dywanu, nie wprowadziłyśmy go do produkcji masowej. To jednak nie stanęło na przeszkodzie sprzedaży „Pastylek” na całym świecie.

Czuje się Pani bardziej artystą, projektantem czy rzemieślnikiem?

Zawsze podkreślam, że jestem twórcą. Każdy projektant wzornictwa jest jednakowoż artystą i rzemieślnikiem. W zależności od etapu pracy, proporcje przeważają w którąś stronę.

Gdzie leży klucz do sukcesu w pracy projektanta w Polsce?

Nie ma znaczenia, w jakim kraju mieszka projektant. W tym zawodzie istnieje globalizacja. Projektujemy dla ludzi z różnych krajów. Nie wiem jakim kluczem można oceniać sukces. Dla mnie sukcesem jest uznanie odbiorcy, jego chęć obcowania z dywanem, który zaprojektowałam.

JOANNA RUSIN – INFO BOX

Joanna Rusin – projektantka działająca na pograniczu sztuki tkaniny i designu. Ukończyła studia na Wydziale Tkaniny i Ubioru w Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. W 2002 roku obroniła dyplom w Pracowni Dywanu i Gobelinu, Tkaniny Dekoracyjnej oraz Malarstwa i Rysunku. Od 2002 roku współpracuje z przemysłem, obecnie jako główny projektant Dywilan SA. Od 2004 roku prowadzi autorskie studio projektowe. Głównym przedmiotem jej działań jest projektowanie tkanin i dywanów. 

Współpracuje z instytucjami kultury, galeriami wzornictwa i architektami wnętrz w Polsce i za granicą. Wzięła udział w ponad stu wystawach designu ogólnopolskich i międzynarodowych. Jej prace znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. W 2010 roku została laureatką Programu Stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Młoda Polska” dla wyróżniających się twórców młodego pokolenia. W 2004 roku magazyn „Elle Decoration” przyznał jej tytuł „Najlepszego Młodego Projektanta” w konkursie Prodeco 2004.

Więcej o projektach Joanny Rusin przeczytanie na stronie internetowej: www.joannarusin.com

Podoba Ci się artykuł? Udostępnij →