<-- Powrót do Inspiracji

Sadyba Art House w Warszawie – przebudowa domu z zachowaniem historycznej bryły

Realizacje
Skontaktuj się z namiKontakt
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki

Domy też mają swoje drugie szanse. Czasem wracają do życia dopiero wtedy, gdy ktoś odważy się zobaczyć w nich nie to, czym są dziś, lecz to, czym mogą się stać. Sadyba Art House to właśnie taka opowieść: o budynku, który na pierwszy rzut oka stracił już potencjał i wygodę, a jednak został przekształcony w nowoczesny, w pełni funkcjonalny dom dla rodziny. Co więcej – wydarzyło się to w miejscu, gdzie historia nie jest tłem, tylko zasadą: tu przeszłość narzuca ramy, a architektura musi działać z wyczuciem i szacunkiem, zamiast iść na skróty.

To realizacja, w której kluczowe okazały się trzy elementy: szacunek do konserwatorskiego kontekstu, bezkompromisowe przeprojektowanie wnętrza i konsekwencja w prowadzeniu procesu – od pierwszych szkiców aż po dopięcie ostatnich detali.

Za projekt odpowiada architekt Ewa Podoba Głowacka – prowadząca pracownię architektoniczną Air Projekt. To jej koncepcja i konsekwencja przełożyły się na finalny charakter domu: klasyczny, ciepły, domowy – a jednocześnie dopracowany i technologicznie nowoczesny. Istotną rolę odegrała również współpraca z Robertem Głowackim, która wzmocniła koordynację procesu.

Punkt wyjścia: ruina i labirynt po dawnych mieszkaniach

Budynek był w stanie ruiny i przez lata pełnił funkcję mieszkań komunalnych. To oznaczało jedno: wnętrze miało strukturę pociętą na wiele mniejszych przestrzeni, z komunikacją, która powstała „przy okazji”, i z układem ścian wynikającym z potrzeb wielu niezależnych lokali. W praktyce był to labirynt – układ gęsty, obcy, niefunkcjonalny dla domu jednorodzinnego.

Tu nie wystarczyłby remont, kosmetyka ani „odświeżenie”. Wymagane było całkowite przepisanie wnętrza – od konstrukcji, przez stropy, po nowy porządek komunikacyjny.

Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki

Polecane produkty

Konserwatorskie ramy: „Miasto-Ogród Sadyba” i rytm, którego nie wolno zgubić

Dodatkowym wyzwaniem była lokalizacja obiektu w strefie konserwatorskiej „Miasto-Ogród Sadyba”. Wytyczne Konserwatora Zabytków narzucały zachowanie bryły budynku w niezmienionym kształcie oraz utrzymanie klasycznego rytmu otworów okiennych, drzwiowych i tarasowych.

To oznaczało bardzo precyzyjną równowagę: zewnętrzna forma musiała pozostać wierna kontekstowi, a cała transformacja miała dokonać się wewnątrz. Jakby budynek zachował swoją twarz, ale zmienił całe wnętrze – serce, układ oddechu, rytm codzienności.

Założenia inwestora: dom dla 2+3, klasyka z ArtDeco i komfort bez kompromisów

Wytyczne funkcjonalne były jasne: dom miał być dostosowany do potrzeb rodziny 2+3, z czytelnym podziałem stref na czterech kondygnacjach.

Wytyczne estetyczne: klasyka z elementami ArtDeco, ale bez chłodu. Miał powstać dom elegancki, a jednocześnie ciepły – taki, w którym detale są dopracowane, lecz nie dominują, a atmosfera nie jest „pokazowa”, tylko prawdziwie codzienna.

Wytyczne technologiczne: pełen pakiet nowoczesnych rozwiązań, które wspierają komfort życia. Dom miał działać jak system naczyń połączonych – inteligentnie, dyskretnie, niezawodnie.

Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki

Przebudowa od środka: zachowana rama, całkiem nowe wnętrze

Projekt zakładał przebudowę domu w obrysie istniejących ścian zewnętrznych, przy jednoczesnej całkowitej zmianie jego wewnętrznej struktury. Z zewnątrz bryła pozostaje więc wierna pierwotnej formie, natomiast w środku powstał zupełnie nowy, spójny układ dopasowany do współczesnych potrzeb.

W praktyce oznaczało to wymianę całego układu przestrzennego: zmieniono rozmieszczenie wszystkich ścian, zarówno działowych, jak i konstrukcyjnych, a także przeorganizowano układ stropów. Równolegle zaprojektowano od podstaw nową komunikację, w tym przeniesiono klatkę schodową, aby dom stał się czytelny i wygodny w poruszaniu się. Całość spiął szyb windowy, który łączy wszystkie kondygnacje i porządkuje funkcjonowanie budynku w pionie.

To zestaw decyzji, które nie służą wyłącznie estetyce czy „lepszemu planowi” na papierze. Przede wszystkim budują nową jakość życia: dom działa intuicyjnie, ma logiczny rytm i jest komfortowy w codziennym użytkowaniu – na każdym poziomie.

Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki

Technologia jako dyskretny komfort

W Sadyba Art House technologia nie gra pierwszoplanowej roli – nie jest ozdobą ani manifestem nowoczesności. Działa w tle, jak dobrze zaprojektowany mechanizm, który po prostu ułatwia życie i podnosi codzienny komfort. To rozwiązania, które mają być niezauważalne w najlepszym znaczeniu tego słowa: obecne, gdy są potrzebne, i ciche, kiedy dom ma po prostu dawać spokój.

Budynek wyposażono w pełną automatykę (inteligentny system zarządzania domem), a także rekuperację i klimatyzację, dzięki którym wnętrza oddychają i utrzymują stały, przyjazny mikroklimat. Komfort termiczny dopełniają różne formy ogrzewania: tradycyjne, ale również podłogowe i ścienne, zaplanowane tak, by działały efektywnie i równomiernie. Dla wygody codzienności przewidziano także odkurzacz centralny, a dla bezpieczeństwa – wysokiej klasy system zabezpieczeń alarmowych.

Ważnym elementem jest również stacja uzdatniania wody, zapewniająca lepszą jakość wody w całym domu. Funkcjonalność czterech kondygnacji spina winda, która łączy wszystkie poziomy i realnie podnosi komfort użytkowania budynku na co dzień. Natomiast w garażu podziemnym znalazło się rozwiązanie rzadko spotykane w domach jednorodzinnych: obrotnica, która upraszcza manewrowanie i dopełnia technicznego dopracowania tej realizacji.

To właśnie ten zestaw rozwiązań sprawia, że dom nie tylko świetnie wygląda, ale przede wszystkim działa – płynnie, nowocześnie i bez wysiłku po stronie mieszkańców.

Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki

600 m² i cztery kondygnacje: rytm domu zaprojektowany na nowo

Powstała przestrzeń o powierzchni około 600 m², z wyraźnym podziałem funkcji na poszczególne poziomy.

Piwnica: logistyka i zaplecze, które ma klasę

Poziom piwnicy to obszerny garaż na trzy samochody, wyposażony w obrotnicę, a także strefa utylitarna: toaleta, dodatkowa garderoba, pomieszczenie techniczne, schowek na sprzęty ogrodowe i mały warsztacik. To zaplecze dopracowane tak, by było praktyczne, uporządkowane i estetycznie spójne z resztą domu.

Parter: serce codzienności

Parter to przestrzeń, w której koncentruje się życie rodziny: hol wejściowy z garderobą, korytarz z toaletą, spiżarnia, kuchnia, jadalnia oraz salon z zewnętrzną oranżerią. To tu dzieją się rozmowy, spotkania, poranki i wieczory. To poziom, który buduje domowość.

Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki

Piętro: prywatność i wygoda w najlepszym wydaniu

Na piętrze zaprojektowano strefę rodziców: sypialnię master z toaletą, łazienką i garderobami. Jest też strefa młodszych dzieci: dwie sypialnie z garderobami i wspólna łazienka. Całość domyka pralnia – element pozornie „zwykły”, a w praktyce kluczowy dla komfortu codziennego życia.

Poddasze: przestrzeń, która oddycha

Poddasze to głównie duża, otwarta przestrzeń rozrywkowa – rodzinny gaming room: strefa do gry na konsoli, stół do planszówek, huśtawka. Ważną część zajmuje gabinet, łączący pracę, relaks i ekspozycję sztuki oraz pamiątek. Jest tu również pokój najstarszego dziecka z własną garderobą i łazienką. Co ciekawe, pierwotnie planowano w tym miejscu pokój gościnny, jednak w trakcie realizacji rodzina się powiększyła – a projekt elastycznie odpowiedział na nową sytuację.

Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki

Polecane produkty

Projekt wnętrz: klasyka, ArtDeco i sztuka jako integralna część domu

Wnętrza Sadyba Art House utrzymano w stylistyce klasycznej, subtelnie przełamanej detalem ArtDeco. To połączenie wprowadza elegancję i szlachetność, ale nie odbiera przestrzeni ciepła – przeciwnie, pozwala zbudować atmosferę domu, który jest dopracowany, a jednocześnie przyjazny i „do życia”.

Kluczową rolę odgrywa tutaj światło: zaprojektowane tak, by pracowało na klimat wnętrz, wydobywało strukturę materiałów i podkreślało najważniejsze detale. Całość dopełniają sztukaterie oraz rozwiązania sufitowe, które porządkują kompozycję i nadają przestrzeni klasyczną ramę. Istotna była również spójność materiałów i wykończeń – dzięki niej wszystkie kondygnacje czyta się jako jedną, konsekwentnie zaplanowaną opowieść, a nie zbiór przypadkowych pomieszczeń.

W projekcie duży nacisk położono na meble na wymiar oraz przemyślany dobór wyposażenia wolnostojącego. To one budują funkcjonalność, porządek i wygodę codzienności, a jednocześnie utrzymują spójny język estetyczny. Warstwę miękkości i domowego charakteru zapewniają tekstylia, oprawa okien i dodatki – elementy, które wyciszają wnętrza, ocieplają je wizualnie i dopinają całość w detalach.

Wyjątkową rolę w Sadyba Art House odgrywa także ekspozycja kolekcji obrazów i rzeźb. Nie potraktowano jej jak dekoracji dobieranej na końcu, lecz jak integralny element wnętrza – przewidziany już na etapie koncepcji. Dla sztuki zaplanowano odpowiednie miejsca, tło i światło, tak aby była naturalnie osadzona w przestrzeni i współtworzyła codzienny rytm domu.

Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki
Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki

Zakres prac i proces: trzy lata konsekwencji

Projekt obejmował nie tylko koncepcję, ale pełny proces: projekt wykonawczy wszystkich kondygnacji, koordynację międzybranżową (instalacje elektryczne, sanitarne, konstrukcja), zamówienia i dostawy wyposażenia oraz stały nadzór autorski.

Całość trwała trzy lata – od startu prac projektowych do oddania domu inwestorom jako przestrzeni kompletnie wykończonej i urządzonej. Ten czas przełożył się na jakość: dopięte detale, konsekwencję materiałową, spójność stylistyczną i kontrolę wykonania na każdym etapie.

Autor projektu: Ewa Podoba Głowacka Współpraca: Robert Głowacki Fotograf: Tom Kurek Stylizacja: Eliza Mrozińska Florystyka: Anna Wasyk, pracownia Płatki

Polecane produkty

Efekt końcowy: nowa historia w tej samej bryle

Sadyba Art House jest dowodem na to, że można zachować to, co trzeba – i zmienić to, co nie działa. Z zewnątrz dom pozostaje wierny kontekstowi: bryle, proporcjom, rytmowi otworów. W środku natomiast opowiada zupełnie nową historię: o funkcjonalności, wygodzie, nowoczesnej technologii i klasycznej elegancji z ArtDeco w tle.

Co równie ważne, finalny efekt jest rezultatem dobrej współpracy z inwestorem: jasno określonych potrzeb, zaufania i partnerskiego podejścia. Dzięki temu projekt mógł być prowadzony konsekwentnie – z odwagą, ale i z wyczuciem.

To dom, który nie udaje historii. On ją szanuje.
A jednocześnie żyje w teraźniejszości – spokojnie, wygodnie i pięknie.

Podobne artykuły