<-- Powrót do Inspiracji

Szarości, jodełka francuska i klasyki duńskiego designu w apartamencie 103 m² | Proj.: JLW Studio

Realizacje
Skontaktuj się z namiKontakt
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia

W tym apartamencie pierwsze skrzypce gra… powietrze. Katedralne sufity unoszą codzienność kilka metrów wyżej, a światło ma tu przestrzeń, by spokojnie „rozlać się” po szarościach, drewnie i miękkich fakturach. Na Zawadach powstało wnętrze, które nie udaje niczego więcej niż dobry dom: dopracowany, cichy, elegancki – z jodełką francuską pod stopami i duńskim designem, który nie jest dekoracją, tylko częścią historii właścicieli.

To historia o kontynuacji — bo Joanna i Peter wrócili do rozwiązań, które pokochali już wcześniej: sprawdzonych odcieni szarości, szczotkowanej stali w detalach i materiałów, które starzeją się pięknie, zamiast się zużywać. Tym razem dostali jednak coś, czego wcześniej brakowało: przestrzeń na oddech i nowe scenariusze życia. Kuchnia z wyspą stała się centrum spotkań (z miejscem na winiarkę, bo celebracja też bywa codziennością), salon zyskał subtelną, podświetlaną zabudowę na pamiątki z podróży, a osobny gabinet pozwolił domknąć rytm dnia bez kompromisów.

Quiet luxury w tym wydaniu nie polega na pokazie, tylko na konsekwencji: w proporcjach, w świetle, w wyborach, które nie męczą po miesiącu. Nawet przy architektonicznych wyzwaniach — skosach, belkach i suficie, który zmienia wysokość od 2,59 m do prawie 5 m — każdy element został tu dopasowany z precyzją. Efekt? Apartament, który jest jednocześnie reprezentacyjny i intymny: gotowy na przyjęcia, ale jeszcze bardziej gotowy na spokojny wieczór, kiedy naprawdę słychać, jak dobrze urządzone wnętrze potrafi… wyciszać.

Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia

Większy metraż – większa swoboda życia

103 m² otworzyło możliwości, które wcześniej pozostawały w sferze marzeń. Kuchnia zyskała nowy rytm dzięki wyspie – funkcjonalnej, a przy tym eleganckiej, z przemyślanym miejscem na lodówkę na wino. Pojawiła się także przestrzeń, by wydzielić osobny gabinet: cichy, uporządkowany, gotowy na pracę bez wchodzenia sobie w drogę z codziennością domowników.

W salonie zaprojektowano podświetlaną zabudowę meblową – nie po to, by dominowała, ale by stworzyła tło dla tego, co naprawdę ważne: pamiątek z podróży, obiektów sztuki, małych prywatnych trofeów codzienności. To rozwiązanie działa jak domowa galeria: dyskretna, miękka w odbiorze, zawsze na miejscu.

Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia

Quiet luxury po warszawsku – umiar, szlachetność, światło

Wnętrze konsekwentnie trzyma się estetyki quiet luxury: elegancji opartej na wyciszeniu, jakości i ponadczasowości. Dominują stonowane szarości oraz akcenty zgaszonej zieleni, które działają kojąco i podkreślają architekturę apartamentu. Całość ocieplają naturalne materiały – fornir, drewno, parkiet – wprowadzające wrażenie „domu”, a nie wystawy.

To styl, który nie ulega sezonowym zachciankom. Zamiast trendów są tu decyzje: o fakturze, proporcji, dotyku, świetle. O tym, że piękno ma być funkcjonalne, a funkcja – piękna.

Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia

Polecane produkty

Dopracowanie koncepcji i mądre ulepszenia

Ten projekt jest również dowodem na to, że doświadczenie procentuje – szczególnie, gdy pracuje się z inwestorami po raz kolejny i można rozwijać wcześniejsze pomysły. Przykład? Matowy spiek kwarcowy znany z poprzedniej realizacji ustąpił miejsca bardziej wytrzymałemu konglomeratowi – rozwiązaniu praktycznemu, odpornemu i idealnie dopasowanemu do intensywnego rytmu codzienności.

Nie zabrakło też wyzwań architektonicznych: liczne skosy, belki na różnych wysokościach, niestandardowy sufit o wysokości od 2,59 m do prawie 5 m. To przestrzeń, która wymaga precyzji – i właśnie ta precyzja jest tu odczuwalna. Nic nie jest „na oko”. Wszystko jest „po coś”.

Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia

Efekt końcowy: wnętrze, które oddycha i opowiada historię

Apartament Joanny i Petera na Zawadach jest spójny, elegancki i bardzo osobisty. Łączy praktyczność z estetyką, która nie męczy, tylko uspokaja. To miejsce zaprojektowane do życia: do pracy w skupieniu, do relaksu bez nadmiaru bodźców, do celebrowania spotkań z rodziną i przyjaciółmi.

Quiet luxury w tym wydaniu nie jest o luksusie jako demonstracji. Jest o luksusie jako jakości codzienności. O wnętrzu, które ma klasę – ale nie musi jej udowadniać. I o domu, który idealnie odzwierciedla osobowość właścicieli: Polki i Duńczyka, którzy wiedzą, że najpiękniejsze rzeczy nie starają się być głośne.

Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia
Projekt i nadzór nad realizacją: Joanna Lemka-Wójcik, jlw studio Zdjęcia: Marta Behling, Pion Poziom Fotografia

Polecane produkty

Kto za tym stoi

Joanna Lemka-Wójcik JLW Studio

Joanna Lemka-Wójcik prowadzi jlw studio, butikową pracownię architektury wnętrz działająca w Warszawie i okolicach. Specjalizuje się w projektach wymagających – apartamentach w kamienicach oraz domach z rynku wtórnego – gdzie kluczowe są doświadczenie, precyzja i umiejętność pracy z zastaną architekturą. Chętnie podejmuje się rearanżacji układów funkcjonalnych, tworząc przestrzenie lepiej dopasowane do stylu życia inwestorów.

Stawia na piękne, dopracowane realizacje, dlatego większość projektów prowadzi z nadzorem autorskim. Współpracuje z zaufanymi, najlepszymi wykonawcami: ekipami remontowo-wykończeniowymi, stolarzami, kamieniarzami i parkieciarzami. Indywidualne podejście, jasne zasady współpracy, sprawne działanie oraz profesjonalne wsparcie – zarówno estetyczne, jak i techniczne – to cechy, które wyróżniają jlw studio i znajdują potwierdzenie w pozytywnych opiniach naszych klientów.

Podobne artykuły