Wchodzisz do wnętrza i czujesz, że wszystko „gra” — światło, proporcje, materiały, rytm detalu. Nic nie krzyczy, nic nie jest przypadkowe. To nie magia dekoratora. To sposób myślenia o projektowaniu, w którym przestrzeń nie składa się z osobnych elementów, tylko działa jak continuum: jeden, spójny organizm. Tak właśnie można opisać twórczość Gianfranco Frattiniego — modernisty, który potrafił zamienić precyzję w emocję.
Przestrzeń jako continuum: projektowanie bez „wolnych elektronów”
W podejściu Frattiniego projekt nie zaczyna się od sof, lamp czy „ładnych dodatków”. Zaczyna się od wizji — od jasnego punktu widzenia, który porządkuje decyzje i nadaje sens całości. Tacchini podkreśla, że Frattini wypracował modernistyczny język, w którym przestrzeń jest jedną ideą: fuzją myśli, materiałów i kolorów.
To podejście jest niemal holistyczne: każdy detal powstaje w relacji do pozostałych — od architektury, przez meble, po obiekty ustawione na meblach i światło, które rzeźbi wnętrze. Efekt? Przestrzeń zyskuje tożsamość, rozpoznawalny charakter i zdolność tworzenia atmosfery.
A atmosfera nie jest dekoracją. To warunek relacji i emocji: wnętrze ma prowokować interakcje i sprawiać, że codzienne życie staje się po prostu przyjemniejsze. Frattini „rewolucjonizuje” architekturę wnętrz „pięknem precyzji”, w którym projekt obejmuje wszystko, a przypadek nie ma wstępu.



Polecane produkty
Boalum: design, który zaczyna się od obserwacji
Projektant Frattini potrafił wyłapywać inspiracje z codzienności. Przypominamy historię lampy Boalum — ikony zaprojektowanej wspólnie z Livio Castiglionim. Pomysł pojawił się podczas pobytu w Anacapri, kiedy Frattini szukał rozwiązania oświetlenia zewnętrznego i strefy basenowej w Europalace Hotel.
Dwóch projektantów obserwowało wtedy, jak pracownicy czyszczą opróżniony basen długim, elastycznym, białym wężem odkurzacza. „Wąż wijący się po trawie” stał się prototypem myśli: stworzyć równie długą, giętką lampę, którą można układać, zwijać, a nawet zawiązać w supeł. Boalum stała się obiektem kultowym i jest produkowana przez Artemide do dziś.

Reedycje Tacchini: dialog modernizmów
Frattiniego fascynował brazylijski modernizm w kolekcjach Tacchini pojawiają się znaczące reedycje: m.in. fotele Agnese i Sesann oraz stolik Giotable — w zestawieniu z projektami Martina Eislera, co ma symbolicznie wznawiać dialog brazylijskiego i włoskiego modernizmu.
Wymiar pamięci
Frattini często mówi o swoim „kodzie stylistycznym”. Podkreślał rolę pamięci — związanej z przeszłością — oraz uwagę i miłość do materiałów obrabianych z troską i precyzją.
To zdanie działa jak instrukcja obsługi jego stylu: badać to, co było, ale nie kopiować; przenosić w teraźniejszość z szacunkiem i pomysłowością; modernizować tak, by powstawały harmonijne miejsca, gdzie każdy detal jest w równowadze. Producent Tacchini dopowiada, że ta postawa jest bliska również marce — w jej „niewygasłym” szacunku do rzemiosła i tradycji Brianzy.
Tradycja Brianzy to jedno z tych pojęć, które we włoskim designie brzmią jak znak jakości. Brianza – rejon Lombardii, w okolicach Monzy i na północ od Mediolanu – od dziesięcioleci uchodzi za prawdziwe zagłębie meblarstwa. Nie chodzi tu wyłącznie o „ładne meble”, ale o cały, gęsty ekosystem rzemiosła: warsztaty stolarskie, tapicerów, lakierników, specjalistów od detalu, konstrukcji i wykończeń. To miejsce, gdzie projekt nie kończy się na szkicu, tylko przechodzi przez ręce ludzi, którzy potrafią wydobyć z materiału maksimum precyzji i szlachetności.
Dlatego kiedy marki i projektanci odwołują się do „Brianzy”, zwykle mówią o kulturze pracy: o cierpliwości, perfekcyjnym dopasowaniu elementów, szacunku do drewna i wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Właśnie ta tradycja sprawiła, że region jest postrzegany jako jeden z filarów włoskiego wzornictwa – miejsce, w którym rzemiosło spotyka przemysł, a wysoka jakość wykonania staje się naturalnym standardem, nie dodatkiem „premium”.



Co z tego wynika dla projektowania wnętrz dzisiaj?
Z Frattiniego warto zabrać trzy rzeczy:
-
Myślenie całościowe: wnętrze to system zależności, nie zbiór produktów.
-
Precyzję, która buduje komfort: dopracowanie detalu nie jest „fanaberią”, tylko narzędziem do tworzenia atmosfery.
-
Szacunek do materiału i rzemiosła: jakość wynika z procesu — z wiedzy o tym, jak coś jest zrobione i dlaczego tak ma działać.
Piękno nie musi być spektaklem. Może być precyzją, która — krok po kroku — składa przestrzeń w jedną, spójną opowieść.










![lath[1].jpg](https://cdn.dev-internityhome.pl/uploads/2025/02/luxury-vinyl-latte-600x117x25-panel-winylowy-jodelka-klasyczna-1op.295-m2-990858-o1.webp)






