Warszawa potrafi być szybka i głośna, ale ten apartament idzie pod prąd. Zamiast chłodnej nowoczesności dostajemy wnętrze, w którym współczesny design spotyka się z pamięcią o rzeczach prostych: ręcznym rzemiośle, spokojnych kolorach i detalach, które przywołują polską wieś — bez dosłowności i bez cepelii. Kobaltowe akcenty, stół w roli centrum życia domowego oraz płytki inspirowane Bolesławcem budują tu charakter, a beżowa sypialnia domyka całość miękkim, wyciszającym akcentem. Zapraszamy do wnętrza zaprojektowanego przez Paulinę Bielaszkę z ACH! Studio.
Nowoczesność z duszą
Bazą apartamentu jest współczesna, czysta kompozycja: proste linie, uporządkowane bryły i spokojne tło, które pozwala wybrzmieć temu, co najbardziej osobiste. Architektka świadomie unika efektu katalogowego chłodu — zamiast tego wprowadza elementy o bardziej miękkiej energii: materiał, fakturę, kolor i przedmioty, które wyglądają jak znalezione, nie kupione „na raz”.
To właśnie w tej równowadze tkwi siła projektu. Nowoczesność jest tu ramą, a tradycja — treścią. Dzięki temu apartament nie jest stylizacją, tylko wnętrzem, które ma swoją pamięć i emocje.



Polecane produkty
Kobalt, który prowadzi wzrok
W tej historii szczególną rolę grają kobaltowe akcenty kolorystyczne. Odważne, nasycone, a jednocześnie użyte z wyczuciem — nie dominują, tylko podkreślają. Kobalt działa jak znak przestankowy w zdaniu: zatrzymuje uwagę, buduje tempo, nadaje charakter.
W połączeniu z naturalniejszymi tonami i ciepłym tłem kolor ten wprowadza szlachetną energię — nawiązując zarówno do tradycyjnych dekorów, jak i do współczesnych, graficznych kontrastów. To detal, który „robi wnętrze”, ale nie robi go na siłę.



Polecane produkty
Stół jako serce domu
W strefie dziennej centrum stanowi stylizowany stół — nie tylko mebel, ale symbol. W projekcie Pauliny Bielaszki to właśnie on staje się sercem codzienności: miejscem rozmów, planów, wspólnych posiłków i prostych rytuałów. Jest w nim coś znajomego, niemal domowego „zawsze”, a jednocześnie wciąż aktualnego.
Stylizowana forma wprowadza subtelny retro sznyt, który pięknie kontrastuje z nowoczesnymi elementami. To kontrast miękki, naturalny — jakby wszystko od początku miało tu stać właśnie tak.



Bolesławiec w nowej odsłonie
Najbardziej wyrazistym, a zarazem najbardziej czułym ukłonem w stronę tradycji są ręcznie malowane płytki inspirowane ceramiką z Bolesławca. Ten motyw jest jak most: łączy wspomnienia z teraźniejszością, rzemiosło z designem, historię z funkcjonalnością.
Wnętrze nie cytuje ludowości wprost — raczej ją interpretuje. Płytki, choć inspirowane klasyką, nie wyglądają jak muzealny eksponat. Są świeże, autentyczne i wprowadzają do przestrzeni coś, czego nie da się podrobić: nieidealność, charakter, ludzką rękę.



Sypialnia w oddechu beżu
Po wyrazistej strefie dziennej przychodzi czas na ciszę. Spokojna, beżowa sypialnia jest jak wyhamowanie narracji — miejsce, w którym wszystko zwalnia. Beże budują tu miękką, bezpieczną atmosferę, w której można odpocząć bez nadmiaru bodźców.
To przestrzeń, która nie rywalizuje o uwagę. Ma być tłem dla regeneracji: kojącym, uporządkowanym, ciepłym. I właśnie dlatego działa tak dobrze — bo dom potrzebuje nie tylko piękna, ale też spokoju.



Polecane produkty
Dom przez duże „D”
Projekt Pauliny Bielaszki udowadnia, że styl nie musi oznaczać dystansu. Można stworzyć wnętrze dopracowane, współczesne i estetycznie świadome, a jednocześnie pełne serca — inspirowane tradycją, ale nie „przebrane” w tradycję. Ten warszawski apartament jest jak współczesna interpretacja sielskiego klimatu polskiej wsi: ciepła, prawdziwa, osadzona w detalach.
To mieszkanie nie udaje niczego. Ono po prostu jest — domem. Przez duże „D”.


















![IHKI01004_Light_Gold[1].jpg](https://cdn.dev-internityhome.pl/uploads/2025/01/kitchen-icons-bateria-kuchenna-z-wyciagana-wylewka-zloto-szczotkowane-pvd-908706-b1.webp)

![honc[1].jpg](https://cdn.dev-internityhome.pl/uploads/2025/02/luxury-vinyl-honey-600x127x25-panel-winylowy-jodelka-francuska-1op.320-m2-990866-o1.webp)














