To mieszkanie miało pełnić szczególną funkcję. Ze względu na pracę w odległym miejscu rodzina zdecydowała się korzystać z dwóch domów. Katowicki adres miał zapewnić wszystkim czterem osobom wygodne warunki podczas regularnych pobytów, a jednocześnie zachować coś z atmosfery ich pierwszego mieszkania. Nie chodziło więc o stworzenie bezosobowego lokum „na kilka dni”, lecz drugiego, pełnoprawnego domu.
Inwestorzy dobrze czują się w otoczeniu klasycznych form, starych mebli, ornamentów i naturalnych materiałów. W nowym wnętrzu chcieli jednak więcej lekkości oraz rozwiązań odpowiadających współczesnej codzienności. Anna Kaczmarek-Walkowicz z pracowni MOM Project połączyła te dwa porządki: klasyczną bazę i elementy vintage zestawiła z prostymi zabudowami, uporządkowanym układem funkcjonalnym oraz nowoczesnym wyposażeniem.

Drugie mieszkanie, ale prawdziwy dom
Projekt 65-metrowego mieszkania został podporządkowany rytmowi życia rodziny 2+2. Każde pomieszczenie miało dobrze działać podczas wspólnych pobytów, a dostępna powierzchnia wymagała uważnego rozplanowania funkcji i miejsca do przechowywania. Ważna była również elastyczność – wnętrze powinno sprawdzać się zarówno podczas krótszych wizyt, jak i wtedy, gdy rodzina zostaje w Katowicach na dłużej.
Punktem odniesienia był charakter pierwszego mieszkania inwestorów. Zamiast go kopiować, projektantka przełożyła jego najważniejsze cechy na lżejszy, bardziej współczesny język. Klasyczne wzory i dekoracyjne akcenty pojawiają się w wybranych miejscach, natomiast tłem pozostają proste formy, naturalne materiały i spokojne kolory.

Spokojna baza i niebieskie akcenty
Całe mieszkanie łączy ponadczasowa paleta. Drewniana podłoga ociepla wnętrze, a szaro-beżowe ściany tworzą neutralne tło dla mebli, tapet i dekoracji. Kolor niebieski został użyty oszczędnie – pojawia się w wybranych elementach wyposażenia i detalach, dzięki czemu ożywia kompozycję, ale jej nie dominuje.
W salonie uwagę przyciągają welwetowa sofa i fotel marki Befame. Ich miękkie formy oraz wyrazista tapicerka wprowadzają kolor i podkreślają wypoczynkowy charakter strefy dziennej. Kompozycję uzupełnia obraz Kler, który wnosi do wnętrza artystyczny akcent. Klasyczne inspiracje są tu obecne, lecz nie przytłaczają – zestawiono je z prostszymi elementami i spokojnym tłem.


Współczesna kuchnia zaprojektowana na centymetry
Kuchnia i strefa komunikacji otrzymały bardziej współczesny charakter. Zabudowa opiera się na czystych liniach, chłodnych beżach i ciemnym drewnie. Satynowe dodatki subtelnie odbijają światło i nadają całości elegancji, bez wprowadzania nadmiernej dekoracyjności.
Układ kuchni został dopracowany pod względem ergonomii oraz instalacji. Strefę gotowania umieszczono przy kominie wentylacyjnym, co pozwoliło skrócić drogę kanału okapu i uprościć jego prowadzenie. Ta techniczna decyzja umożliwiła jednocześnie zachowanie funkcjonalnego układu zabudowy. Szafki zaprojektowano tak, aby możliwie najlepiej wykorzystać dostępną przestrzeń i zapewnić rodzinie odpowiednią ilość miejsca do przechowywania.
Podłogę w kuchni i holu wykończono dekoracyjnymi płytkami Cifre Hidra. Wzór nawiązuje do zamiłowania właścicieli do ornamentu, a jednocześnie wyraźnie łączy obie strefy. To jeden z tych elementów, które budują klasyczno-vintage’owy charakter wnętrza bez konieczności stosowania wielu dodatkowych dekoracji.



Sypialnia z ogrodowym ornamentem
Najbardziej dekoracyjną częścią sypialni jest tapeta Morris, której wzór czerpie ze średniowiecznej ornamentyki i motywów ogrodowych. Gęsty rysunek nadaje pomieszczeniu głębi oraz kameralności, a zarazem wyraźnie odwołuje się do estetycznych upodobań inwestorów.
Na tym tle ustawiono klasyczne łóżko Scandisofa z zagłówkiem o charakterze vintage. Pozostałe elementy wyposażenia mają prostsze, współczesne formy. Dzięki temu sypialnia nie zamienia się w stylizowane wnętrze z jednej epoki. To swobodne połączenie dawnego wzornictwa z rzeczami potrzebnymi w dzisiejszym domu.

Łazienka – klasyczne odniesienia i ukryte funkcje
Łazienka została zaprojektowana w ciepłych beżach. Płytki Cifre Alure wprowadzają subtelny klimat vintage, a szkło ornamentowe łączy to pomieszczenie z pozostałą częścią mieszkania. Podobna faktura pojawia się również w salonie – w lampie oraz witrynie mebla. Ten powracający motyw sprawia, że wnętrza pozostają spójne mimo różnic funkcjonalnych.
Za frontami zabudowy ukryto pralkę i suszarkę. Obok przewidziano pojemne cargo, które pozwala uporządkować kosmetyki, detergenty i domowe akcesoria. W łazience zmieściła się zarówno wanna Kaldewei, jak i osobny prysznic – rozwiązanie szczególnie wygodne dla czteroosobowej rodziny. Wyposażenie uzupełniają umywalka IH Dolomiti oraz baterie Deante.
Duża liczba funkcji nie odbiera wnętrzu wizualnego spokoju. Sprzęty gospodarcze pozostają niewidoczne, a ciepła kolorystyka i konsekwentnie dobrane materiały tworzą uporządkowaną całość.



Mała toaleta z dużą siłą wyrazu
W niewielkiej toalecie projektantka pozwoliła sobie na większą dekoracyjność. Klasyczna tapeta o zdecydowanym wzorze została zestawiona z płytkami Ape Grupo i niebieską posadzką Marazzi. Intensywniejsze motywy dobrze działają na małej powierzchni, nadając pomieszczeniu odrębny charakter.
Kompozycję uzupełniają złote baterie Deante oraz dekoracyjne oświetlenie Itallux. Zastosowano tu również umywalkę HushLab HLAL104 i miskę WC A873124. Każdy element ma praktyczne zadanie, ale razem tworzą wyraziste, dopracowane wnętrze.



Klasyka dopasowana do współczesnego życia
Projekt MOM Project pokazuje, że klasyczne inspiracje nie wymagają wiernego odtwarzania historycznych wnętrz. Ornament, szkło o dekoracyjnej fakturze, welwet, drewno czy meble o charakterze vintage mogą swobodnie współistnieć z nowoczesną kuchnią, ukrytym zapleczem gospodarczym i zabudowami wykorzystującymi każdy centymetr.
Katowickie mieszkanie zachowuje emocjonalną więź z pierwszym domem właścicieli, ale jest od niego lżejsze i bardziej współczesne. Powstała przestrzeń wygodna dla rodziny 2+2, przemyślana technicznie i pełna osobistych odniesień. Drugie mieszkanie nie pełni tu roli tymczasowego przystanku. Ma własny charakter, a jednocześnie od pierwszego dnia daje mieszkańcom poczucie, że są u siebie.


















