Właścicielka tego mieszkania najbardziej lubi moment, w którym lato powoli ustępuje jesieni. Ciepłe, nasycone kolory, miękkie światło i odcienie, które można odnaleźć w przyrodzie o tej porze roku, stały się inspiracją dla projektu 65-metrowego mieszkania w Łańcucie. Architektka Monika Rybicka z pracowni mo.studio stworzyła dla młodego małżeństwa i ich suczki Ori wnętrze pełne osobistych akcentów, w którym współczesne rozwiązania spotykają się z estetyką retro.



Mieszkanie, w którym kolor ma znaczenie
Punktem wyjścia do projektu były codzienne potrzeby mieszkańców, ale równie ważne okazały się ich upodobania. Inwestorom zależało na wygodnym, funkcjonalnym mieszkaniu, które nie będzie przypominać wnętrz oglądanych w katalogach. Miało być po ich myśli – z kolorem, ulubionymi przedmiotami i miejscem na wspólne życie.
Monika Rybicka sięgnęła po paletę inspirowaną późnym latem i początkiem jesieni. Odcienie terakoty, ciepłe drewno i złote detale zestawiła z błękitem, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów całej aranżacji.
Choć kolorów jest tu sporo, każdy z nich ma swoje miejsce. Naturalne materiały, spokojne tło i powtarzające się wykończenia pozwoliły zachować wizualną równowagę. W projekcie pojawiają się także nawiązania do wzornictwa sprzed kilku dekad: geometryczne posadzki, ciemniejsze wybarwienia drewna, plecionki i dekoracyjne oprawy oświetleniowe.



Błękitna kuchnia z wyspą. Serce 65-metrowego mieszkania
Najbardziej wyrazistym elementem strefy dziennej jest błękitna zabudowa kuchenna. Jej kolor przyciąga wzrok już od wejścia, ale nie dominuje nad pozostałym wyposażeniem. W połączeniu z ciemniejszym drewnem i kontrastującą posadzką przywołuje skojarzenia z wnętrzami vintage, choć sama zabudowa ma współczesną, prostą formę.
W centrum kuchni znalazła się wyspa, która porządkuje układ pomieszczenia i daje dodatkowe miejsce do przygotowywania posiłków. To również przestrzeń do rozmów, porannej kawy czy wspólnego spędzania czasu bez konieczności przenoszenia się do salonu.
Uwagę zwracają dekoracyjne lampy. Ich formy zostały dobrane z myślą o charakterze całego mieszkania. Oświetlenie pełni tu nie tylko praktyczną funkcję – jest też ważnym elementem wystroju, podobnie jak kolor frontów czy rysunek drewna.

Inspiracje stylem retro w nowoczesnym mieszkaniu
Inspiracje retro można dostrzecć już w holu. Ciemne drewno, naturalna plecionka i geometryczny wzór posadzki tworzą zestawienie, które zapowiada estetykę kolejnych pomieszczeń.
Zamiast dosłownego odtwarzania wnętrz z przeszłości architektka wykorzystała wybrane materiały i detale. Dzięki temu mieszkanie ma własny charakter, a jednocześnie odpowiada potrzebom współczesnych użytkowników.
Ważną rolę odgrywa drewno. Jego ciepła kolorystyka łagodzi kontrasty i dobrze współgra zarówno z błękitną kuchnią, jak i bardziej nasyconymi barwami pozostałych pomieszczeń. Złote akcenty pojawiają się dyskretnie, jako uzupełnienie kompozycji.


Sypialnia w kolorach późnego lata i jesieni
W sypialni paleta kolorystyczna staje się głębsza. Nasycony odcień ścian nadaje pomieszczeniu bardziej kameralny charakter i bezpośrednio nawiązuje do ulubionej pory roku właścicielki.
To świadome odejście od jasnych, neutralnych sypialni, które przez lata dominowały w projektach mieszkań. Tutaj kolor jest częścią pomysłu na wnętrze, a nie jedynie dodatkiem. Ciemniejsze tło sprzyja odpoczynkowi i pozwala uzyskać przytulny efekt bez nadmiaru dekoracji.



Łazienka z dekoracyjnym oświetleniem
Łazienka stanowi spokojniejszą część mieszkania. Architektka zdecydowała się na jasną bazę, którą uzupełniła kolorowymi akcentami i starannie dobranym oświetleniem.
Szczególną uwagę przyciągają lampy w formie kolorowych kul. To niewielki, ale charakterystyczny detal, który przełamuje prostotę wyposażenia i wprowadza do łazienki odrobinę swobody. Ich dekoracyjna forma nawiązuje do pozostałych pomieszczeń, dzięki czemu również ta część mieszkania zachowuje spójność z całym projektem.



Dom zaprojektowany dla ludzi i ich codzienności
W mieszkaniu w Łańcucie nie chodziło o odtworzenie konkretnego stylu ani podporządkowanie wnętrza aktualnym trendom. Monika Rybicka wykorzystała kolor, materiały i rozwiązania funkcjonalne, aby stworzyć miejsce odpowiadające osobowości i przyzwyczajeniom właścicieli.
Jest tu przestrzeń na rośliny, pamiątki, ulubione przedmioty i codzienne rytuały. Swoje miejsce ma również Ori, czworonożna towarzyszka młodego małżeństwa, której obecność od początku była naturalną częścią domowego życia.
Ten projekt pokazuje, że indywidualny charakter mieszkania nie wymaga wielkich gestów. Czasem wystarczy odważniejszy wybór koloru, sentyment do określonych materiałów i architekt, który potrafi przełożyć osobiste upodobania mieszkańców na przemyślaną przestrzeń. W Łańcucie udało się stworzyć dom, który nie musi nikogo udawać.



























