Prywatna kolekcja obrazów, meble vintage i materiały, które odnajdą się także w reprezentacyjnym miejscu pracy. Mieszkanie w Legionowie, zaprojektowane przez Studio 74m² dla młodego inwestora, powstało z myślą o dwóch scenariuszach: codziennym życiu i możliwej przyszłej zmianie funkcji na kancelarię. Architektki Katarzyna Położniak i Agata Pietrzak połączyły te założenia w przestrzeni o wyrazistym, osobistym charakterze.



Mieszkanie dziś, kancelaria w przyszłości
Perspektywa przekształcenia mieszkania w kancelarię była częścią założeń już na etapie koncepcji. Wpłynęła zarówno na wybór materiałów, jak i na sposób kształtowania wnętrza. Projektantki szukały rozwiązań, które zapewnią komfort mieszkańcowi, a w przyszłości będą mogły tworzyć odpowiednią oprawę spotkań zawodowych.
Sztukateria przysufitowa, ciemne meble wykonane na wymiar i dekoracyjne okucia nadają przestrzeni klasyczny rys. Podłoga winylowa ułożona w jodełkę porządkuje kompozycję, a spiek o wyrazistym rysunku kamienia wprowadza do łazienki mocniejszy akcent. Te elementy budują bazę, której charakter nie jest związany wyłącznie z funkcją mieszkalną.
Od początku myślałyśmy o tym wnętrzu nie tylko przez pryzmat tego, jak inwestor będzie korzystał z niego dzisiaj. Naszym celem było stworzenie przestrzeni, która będzie mogła płynnie zmieniać swój charakter w zależności od potrzeb. Stąd reprezentacyjne materiały i detale, ale też decyzje funkcjonalne, które pozwalają w przyszłości nadać mieszkaniu zupełnie nową rolę
Układ dopasowany do codziennych potrzeb
Zanim można było zająć się detalami, konieczna okazała się korekta układu deweloperskiego. Brakowało w nim miejsca na odzież wierzchnią i sprzęt gospodarczy. Projektantki wydzieliły więc część gabinetu lekką ścianką działową, tworząc garderobę.
Zmiana pozwoliła uporządkować przechowywanie bez pozbawiania gabinetu jego podstawowej funkcji. To istotny element projektu, w którym reprezentacyjny charakter wnętrza musiał iść w parze z wygodą codziennego użytkowania.



Kolekcja sztuki nadaje wnętrzu osobisty charakter
Ważnym punktem wyjścia była prywatna kolekcja obrazów inwestora. Łączy ona różne pokolenia i języki polskiej sztuki. Obok „Zaczytanej” Wojciecha Weissa, „Umarłej klasy” Tadeusza Kantora i „Pejzażu Rozewia” Jana Bednarskiego znalazły się prace Agnieszki Żądło, Jędrzeja Bieńko, Krzysztofa Piętki, Cyryla Polaczka, Soni Góral oraz Jakuba Kozłowskiego.
Właściciel pozostawia w kolekcji miejsce na kolejne odkrycia, a także na własną twórczość. Projekt musiał zatem uwzględniać zmienność ekspozycji. Obrazy współtworzą atmosferę mieszkania, ale jego kompozycja nie zależy od jednego, ustalonego zestawu dzieł.
Kolory obecne w kolekcji pomogły określić paletę wnętrza. Ważną rolę odgrywa w niej również zielony kamień zastosowany w kuchni. Zestawienie barw z ciemną zabudową, klasycznym detalem i współczesnym wyposażeniem pozwoliło nadać mieszkaniu własny charakter, który pozostanie czytelny także po zmianie obrazów.



Kolekcja inwestora była dla nas bardzo ważnym punktem wyjścia, ale nie chciałyśmy, żeby wnętrze zostało zbudowane wyłącznie jako jej oprawa. Zależało nam na dialogu między sztuką a architekturą wnętrza – tak, żeby jedno wzmacniało drugie. Dzięki temu przestrzeń pozostaje interesująca niezależnie od tego, jakie obrazy aktualnie się w niej znajdują
Regał wykonany na zamówienie
W gabinecie uwagę zwraca regał zaprojektowany we współpracy z pracownią stolarską A1 i kamieniarzem. Zabudowa łączy stolarkę ze spiekiem wykorzystanym także na blat oraz we wnęce na kosmetyki w łazience.
Zastosowanie pozostałego materiału w kolejnym pomieszczeniu miało sens zarówno praktyczny, jak i kompozycyjny. Powtarzający się rysunek spieku łączy gabinet z łazienką, a jasne plecy regału rozjaśniają niewielkie wnętrze. Indywidualnie zaprojektowany mebel odpowiada na potrzeby przechowywania i stanowi ważny element aranżacji.



Meble vintage i współczesne wyposażenie
Komoda i stół z nutą art déco, kupione na warszawskim targowisku, były uwzględnione w projekcie od początku. Ich obecność wprowadza do mieszkania inną skalę detalu i ślad wcześniejszej historii przedmiotów.
Projektantki zestawiły je ze współczesnym wyposażeniem: sofą Nobonobo, lampami Embassy Interior i Artera oraz dekoracyjnym osprzętem marki Vestis. O spójności tego połączenia decydują proporcje, kolorystyka i dobór materiałów. Meble z drugiej ręki odnajdują się wśród nowych elementów, a klasyczne odniesienia zyskują swobodniejszy, mniej formalny charakter.




Wnętrze otwarte na kolejne scenariusze
W realizacji Studio 74m² planowanie przyszłości zaczyna się od konkretnych decyzji: korekty układu, doboru materiałów i zabudowy wykonanej na zamówienie. Założeniem było stworzenie mieszkania, które w przyszłości będzie można przekształcić w kancelarię bez generalnego remontu.
Dziś przestrzeń służy codziennemu życiu i rozwijającej się kolekcji sztuki. Jej osobisty charakter wynika z wyborów właściciela, a reprezentacyjna baza pozostawia możliwość nadania wnętrzu nowej funkcji.














































