W projektach budynków użyteczności publicznej architekci chętnie wykorzystują stal kortenowską. O tym, dlaczego ten materiał jest coraz popularniejszy w miastach, rozmawiamy z Ewą Kuryłowicz z pracowni Kuryłowicz & Associates, która zastosowała corten w projekcie nowej inwestycji na warszawskim Powiślu.

 

Red.: Co stanowiło bazę przy projektowaniu budynku „Ludna-Solec-Wilanowska”?

Ewa Kuryłowicz: Budynek stanął w miejscu dawnego pawilonu o dużo mniejszych gabarytach. Aby nasz obiekt mógł być w pełni funkcjonalny i by można w nim było pomieścić wszystkie zaplanowane pomieszczenia usługowe, musieliśmy obliczyć jego maksymalną kubaturę z uwzględnieniem konkretnej lokalizacji. Nie było to łatwe z uwagi na sąsiadującą zabudowę mieszkaniową oraz wymogi nasłonecznienia i zacieniania. Nowy budynek nie jest prostym wykresem wynikającym z tych uwarunkowań, niemniej jednak jest przez nie mocno zdeterminowany. Obiekt należy do Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Torwar”, inwestora pobliskiego osiedla mieszkaniowego, i naszą intencją było zamanifestowanie tego związku poprzez użyte środki architektoniczne, w obu przypadkach wywiedzione z genius loci Powiśla.

,,Obiekt należy do Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Torwar”, inwestora pobliskiego osiedla mieszkaniowego, i naszą intencją było zamanifestowanie tego związku poprzez użyte środki architektoniczne, w obu przypadkach wywiedzione z genius loci Powiśla.”

Ewa Kuryłowicz

Jak pisałam w przedmowie do atlasu architektury Powiśla, „jego rozwój stymulowały pojawiające się sukcesywnie od drugiej połowy XIX w. obiekty przemysłowe, takie jak gazownia przy Ludnej czy elektrownia między Wybrzeżem Kościuszkowskim i ulicą Dobrą”*. Metale użyte na elewacjach są bezpośrednim nawiązaniem do tej historycznej, industrialnej proweniencji, obecnej też w innych naszych realizacjach w tej dzielnicy – osiedlu „Na Powiślu” czy we wnętrzach budynku biurowego MOZG u zbiegu ulic Kruczkowskiego i Książęcej. Pawilon, jako bardzo rozrzeźbiona forma, w celu jego maksymalnego zharmonizowania z otoczeniem, przy jednoczesnej chęci uzyskania indywidualnego wyrazu architektonicznego, musiał otrzymać jednolity materiał elewacyjny.

 

Generalnym wykonawcą inwestycji na Powiślu jest Fundamental Group.

Generalnym wykonawcą inwestycji na Powiślu jest Fundamental Group.

Red.: Ostatnio bardzo dużo mówi się o stali corten, która została użyta w tym projekcie. Dlaczego akurat ona stanowi wizytówkę tej inwestycji?

E. K.: Corten lepiej spełniał wymóg podkreślenia industrialności zaklętej w przestrzeni Powiśla niż miedź, która była stosowana w wymienionych przeze mnie wcześniej budynkach naszego autorstwa. Miedź jest materiałem delikatnym, odpowiednim do budynków rezydencjonalnych. Corten ma podobny do niej kolor, a więc spełnia nasz wymóg znalezienia wspólnego mianownika z osiedlem mieszkaniowym, a jako rudy metal mocniej kojarzy się z przemysłem i wodą – dla funkcji usługowej jest wobec tego bardziej odpowiedni. Współczesne miasta chętnie posługują się tym materiałem w użyteczności publicznej – wystarczy wspomnieć Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku czy, z drobniejszych obiektów, serię przystanków autobusowych w Zagłębiu Ruhry w RFN. W obu tych przykładach powód użycia stali kortenowskiej jest taki sam jak na postindustrialnym Powiślu. W całej Warszawie można znaleźć przykłady zastosowań tego pełnego wyrazu materiału – wykorzystano go w budynkach Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Trojdena czy w biurowcu na tyłach Giełdy Papierów Wartościowych. Tam można doszukiwać się powodów estetycznych, być może nawet swoistego podążania za modą. W przypadku naszego pawilonu powody są wielopłaszczyznowe.

Red.: Jak można obronić nazwę „Rdzewiak”? Swoją drogą to bardzo ładne określenie. Niektórzy mieszkańcy Powiśla jednak wyrażają negatywne opinie na temat tego projektu.

E. K.: Mamy nadzieję, że corten jako materiał wzmacniający architektoniczną tożsamość Powiśla zostanie przez mieszkańców wkrótce uznany za „swój”. Być może nie uświadamiają sobie oni prawdziwych korzeni tej części Warszawy. Warszawa ma w lewobrzeżnym, centralnym rejonie dwie dzielnice o autentycznie przemysłowej genezie – Wolę i Powiśle. Wola jest raczej „stalowa” w wyrazie. Corten z uwagi na powiązanie z wodą przynależy do Powiśla merytorycznie, estetycznie i metafizycznie. Chcemy go tu lansować. Pawilon zaczyna tę tradycję, którą – mamy nadzieję – podtrzymają inne, coraz częściej pojawiające się tu budynki usługowe.

,,Corten z uwagi na powiązanie z wodą przynależy do Powiśla merytorycznie, estetycznie i metafizycznie. Chcemy go tu lansować.”

Ewa Kuryłowicz

Ewa Kuryłowicz – polska architektka i nauczycielka akademicka. Żona Stefana Kuryłowicza. Od 2011 r. generalny projektant, wiceprezes w pracowni Kuryłowicz & Associates. Kierowniczka Zakładu Projektowania i Teorii Architektury na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Członkini Izby Architektów RP. Sędzia SARP, juror w konkursach międzynarodowych i krajowych. W latach 2000-2008 dyrektor PR Międzynarodowej Unii Architektów UIA „Spiritual Places”. W latach 2005-2008 ekspert Architects’ Council of Europe (ACE) ds. projektowania uniwersalnego.

 

Podoba Ci się artykuł? Udostępnij →